O mnie
 
Ideą tego blogu jest przedstawienie długoterminowych trendów i procesów na rynkach kapitałowym, towarowym i walutowym. Szczególny akcent jest położony na powiązania między tymi rynkami.




Najnowsze komentarze
 
2017-08-21 13:11
Monika1243 do wpisu:
Przeprowadzka
Szkoda, że się przeprowadziłeś z tego bloga, miał dobrą historię. To dzięki tobie zaczęłam[...]
 
2016-07-22 20:37
magowsicka do wpisu:
Co zrobi FED ?
ja uważam że super sposoby na dodawanie statystyk do wordpress opisany jest w tym poradniku[...]
 
2016-01-10 14:49
synonim nielogo do wpisu:
Pora na Świętego Mikołaja
jak tam zyski na opcjach call na S&P500 ze Strikem 2100 i 2200? Naprawdę trzeba być[...]


Kategorie Bloga
 
Ogólne
 
Ulubione
 




Wykres Tygodnia

wykresyGieldowe

2008-11-29 11:32
 Oceń wpis
   

W tym tygodniu mieliśmy kolejne podejscie do lini trendu spadkowego na S&P 500. Sytuacja jest bliźniaczo podobna do tej z 5 listopada (zaznaczonego strzałką).
Index najpierw dynamicznie wzrósł o niemalże 10% w ciągu kilku godzin, przełamując przyśpieszoną linię trendu, po czym miałą miejsce konsolidacja aż do głównej lini tredu spadkowego.

 


Musimy pamiętać, że poprzednim razem miało miejsce fałszywe przebicie, dlatego dopiero zdecydowane przebicie będzie wyraźnym sygnałem zamykania krótkich pozycji -- czyli wzrostu indexu.

Spójrzmy też na index wyceny opcji CBOE VIX. Widzimy dość wyraźnie kształtujący się podwójny szczyt. Choć do przełamania go, zejściem poniżej 45, jeszcze trochę brakuje, wyrażnie zostało przełamane wsparcie w postaci średniej 50-cio dniwej. Właśnie to wsparcie jest odpowiedzialne za porażkę porzedniego wybicia S&P 500.

 


Można się więc spodziewać, że obecnie szansa wybicia się jest większa. Dodatkowo pozytwnym elementem jest to, że inwestorzy, którzy kupowali na samym dole nie zamierzają jeszcze realizować zyskow, co widać na wykresie dziennym jako pięć kolejnych białych świec.


Wykres którego nie ma

Zawsze chciałem zrobić czy zobaczyć wykres liczby firm (ważony np. ich kapitalizacją) które zmieniły profil swojej działalności, a także wykres liczby tych, którym się to udało. U szczytu bańki internetowej, i kopalnie i garbarnie, stawały się konglomeratami medialnymi. Podobnie u szczytu bańki budowlanej,  każdy producent dzinsów chciał byż developerem. Ostatnio cała masa firm postanowiła zostać funduszem headge.



2008-11-23 11:37
 Oceń wpis
   

W tym tygodniu poległy wszystkie znane wsparcia na S&P500. Najpierw definitywnie padło 850, potem po kolei 800, "trzy kosy" oraz 768 -- minimum ostatniej bessy.  Wsparciem okazał się mały dołek z korekty z kwietnia 1997 r., a index spadł do poziomu, który pierwszy raz osiągnął w listopadzie 1996 r. -- jesteśmy więc o dekadę młodsi. Ostatetcznie, index zamknął tydzień na poziomie 800 punktów. Patrząc na cenę ropy, jesteśmy o 4 lata młodsi, ropa osiągnęła 50 $/bbl jesienią 2004 r.

Spójrzmy teraz na inne liczby (ze względu na łatwą dostępność z USA). W lispotadzie 2004 r. konsumenci zostawili na stacjach benzynowych 29 mld $. W pażdzierniku tego roku 38 mld $ a szczyt miał miejsce w czerwcu i lipcu,  po 45 mld $.  Możemy się spodziewać że w listopadzie tego roku będzie to znowu ok. 28 mld $, a więc o 10 mld mniej niż w pażdzierniku i o 17 mld $ mniej niż w czerwcu czy lipcu.

Co to może znaczyć dla giełdy ?

Nastąpiło rozproszenie kapitału, zamiast setek miliardów w petrodolarach, zwykłym ludziom zostało w portfelach po 50 $ na osobę na miesiąć,  czyli typowej osobie aktywnej zawodowo ok. 100 $ na miesiąc. Te pieniądze prędzej czy później zostaną przeznaczone na inne wydatki.

Patrząc z perspektywy, 10 mld $ miesięcznie umożliwia utworzenie ok. 2-5 mln dobrze płatnych miejsc pracy. Trundo aczkowielwiek w tym momencie przewidzieć w jakim kraju i sektorze, te miejsca pracy powstaną.



2008-11-15 12:37
 Oceń wpis
   

Intencją tego blogu było publikowanie wyraźnych sygnałów na długich trendach. Ostatni tydzień przynósł jednakże tylko sprzeczne sygnały -- przyjrzyjmy się im bliżej, ustalając uwagę na indexie szerokiego rynku S&P 500.

Index ten znajdował się w średniterminowym trendzie bocznym, ze wsparciem na 847, oraz krótkoterminowym trenddzie spadkowym, zaczętym od poziomu 1000 punktów. Naturalnym scenariuszem byłoby utrzymanie trendu bocznego i podkreślenie krótkoterminowości spadków -- czyli wycieczka na 850 punktów, po czym mniej lub bardziej dynamiczne odbicie. Trzeba dodać, że ze względu na wyprzedanie rynku, byłaby to dlugookresowo bycza formacja.

W czwartek rynek jednakże wyraźnie przełamał wsparcie i szybko spadł na 820, po czym nastąpił atak byków powodujący 10% wzrost indexu. Nastąpiło więc fałszywe przebicie -- albo mówiąc bardziej obrazowo, wpuszczenie w maliny graczy krótkoterminowych, niezależnie po której stronie stali. W piątek nastąpiła korekta dokładnie połowy wzrostów.

Stan krótkoterminowego trendu spadkowego też trudno w tym momencie określić. Patrząc na wykres S&P 500 ze świecami godzinowymi widać wyraźne przełamanie w czwartek i powrót do lini trendu od góry podczas niedzwiedziej szarży w piątek tuż przed zamknięciem.

 



Patrząc z kolei na wykres Futures S&P 500  widzimy, że czwartkowe wzrosty zatrzymały się na lini trendu spadkowego, a w piątek wieczorem nastąpiło fałszywe wybicie.

 

 

Patrząc w szerszej perspektywie, rynek przetestował od góry "linnię końca świata" ale linia do niej równoległa cały czas jest oporem:

 


Wnioski

Czy można być czegoś pewnym na takim rynku ? Wydaje się obecnie, że jedyne czego można być pewnym, to zadziałania stop-lossow (lub knock-out w przypadku certyfikatów). To znaczy, że akcje będą przechodzić do ludzi, którzy stop-lossów nie ustawiają.
 
Warto przy tym wspomnieć, że index wyceny opcji VIX jest ostatnio na poziomie 60-70, a więc niżej niż podczas ostatnich prób testowania poziomu 850. Generalnie nawet gdy S&P 500 był na chwilę na poziomie 820, opcje spadkowe były tańsze niż 27-go października.



2008-11-09 11:43
 Oceń wpis
   

Trudno uwierzyć, że przez ostatnie dwa miesiące, od czasu gdy wkleiłem pierwsze wykresy, nastąpiły tak radykalne zmiany w globalnej gospodarce.  Od tamtej pory Wig20USD spadł od 35%, ropa o ponad połowę, ze 110$ do 61$. Podobnej skali spadki miały miejsce na rynku miedzi, towarow rolnych i walutach krajow wschodzących. Obsesja globalnej inflacji,  została zastąpiona obawą o deflację.

Dla przykładu podaję wykres ceny miedzi, ze strzałką w miescu, gdzie byliśmy, gdy o niej poprzednio pisałem:

 


W tej perspektywie, i śmieszna i straszna wydaj się polityka ECB, który jeszcze w lipcu podnosił stopy procentowe -- gdy ceny surowców rolnych już spadały, a gospodarka strafy euro już się kurczyła. Uśmiech na twarzy mógłby również wywołać lipcowy pęd do zapupu opcji spadkowych na franka szwajcarskiego, gdyby znowu nie było to tragiczne --  kwota typowego kredytu zaciągniętego w lipcu zwiększyła się o ok. 80 tyś zł.

Skończyła się pewna era i czas rozpocząć nową.

Można spodziewać się, że na giełdach ukształtuje się nowy trend wzrostowy  i nowi liderzy. Spójrzmy raz jeszcze na szeroki rynek w USA. Index S&P500 przełamał przyspieszony trend spadkowy, ale odbił się od oporu na 1000 pkt, będącego zarówno linią trendu spadkowego od 22 września, zniesieniem harmonicznym oraz ważnym poziomem psychologicznym.  Oznacza to, że rozpoczęta miesiąc temu konsolidacja cały czas jest obowiązującym trendem krótkoterminowym.

 


Korzystając  okazji propouję mała zabawę psychologiczną. Zauważmy, że index S&P500, czyli barometr globalnej gospodarki, osiągnął dno dokładnie miesiąc temu, od tamtej pory nie spada. Następnie patrzymy na archiwum pierwszej strony popularnego periodyku, np.

wyborcza.pl/0,76762,3751429.html
i liczymy słowo kryzys.

Pewną poważną komplikacją jest jednakże fakt, że od tamtej pory zarówno złotówka jak i WIG pogłębiły spadki (27 października) oraz że jesteśmy jednym z krajów, który znajduje się po niewłaściwej stronie nowego równania przepływu kapitału.