O mnie
 
Ideą tego blogu jest przedstawienie długoterminowych trendów i procesów na rynkach kapitałowym, towarowym i walutowym. Szczególny akcent jest położony na powiązania między tymi rynkami.




Najnowsze komentarze
 
2017-08-21 13:11
Monika1243 do wpisu:
Przeprowadzka
Szkoda, że się przeprowadziłeś z tego bloga, miał dobrą historię. To dzięki tobie zaczęłam[...]
 
2016-07-22 20:37
magowsicka do wpisu:
Co zrobi FED ?
ja uważam że super sposoby na dodawanie statystyk do wordpress opisany jest w tym poradniku[...]
 
2016-01-10 14:49
synonim nielogo do wpisu:
Pora na Świętego Mikołaja
jak tam zyski na opcjach call na S&P500 ze Strikem 2100 i 2200? Naprawdę trzeba być[...]


Kategorie Bloga
 
Ogólne
 
Ulubione
 




Wykres Tygodnia

wykresyGieldowe

2010-06-29 22:21
 Oceń wpis
   

Po raz kolejny, bananowa giełda ulokowana w okolicach sztucznej palmy w mieście nad Wisłą okazała się świetnym wskaźnikiem wyprzedzającym globalnych indexów. Wig20usd ma ogromną wartość prognostyczną dla S&P500. Tak już jest. Dlaczego – nie wiem. Tłumaczę sobie to, że gdzieś w Londynie polska giełda jest podpięta pod adres "poligon".

W każdym razie, po fałszywym wybiciu na wig20usd o którym pisałem kilka notek temu, również S&P500 powrócił do testowania dna z ostatniej wyprzedaży. Obecnie wygląda to mało optymistycznie. Kluczowe mogą okazać się piątkowe dane z rynku pracy. Jeżeli nie będzie zdecydowanego wzrostu zatrudnienie w sektorze prywatnym możliwy jest powrót bessy. Przypominam o patrzeniu na sektor prywatny, by uniknąć zaszumienia przez jednorazowe zjawisko zatrudnienia na potrzeby spisu powszechnego.

W Polsce dodatkowo sytuację komplikują waluty. Frank szwajcarski rośnie z dnia na dzień i jest już blisko szczytów z dna bessy na giełdzie. Dodatkowo, kurs euro praktycznie się nie zmienia. Mamy z jednej strony recesyjny wzrost obciążeń kredytowych ze strony franka, ale nie ma z drugiej strony wzrostowego impulsu eksportowego ze strony euro. Sytuacja jest więc gorsza niż wiosną 2009.

Tagi: giełda, inwestowanie


2010-06-27 09:55
 Oceń wpis
   

Najciekawszym elementem wyborów prezydenckich jest ogromna wpadka tak zwanych sondaży opinii publicznej. W ostatnim przedwyborczym sondażu, jaki był publikowany na pierwszej stronie Gazety Wyborczej w zeszły piątek wyniki były takie – 51% dla Komorowskiego i 33 % dla Kaczyńskiego. Przewaga Komorowskiego wynosiła więc 18 pp.

Zderzenie z rzeczywistością było dwuetapowe. Podczas wieczoru wyborczego, TVN oraz Polsat, na podstawie swoich sondaży, pokazywały cały czas znacznie lepsze wyniki dla Komorowskiego niż okazały się w rzeczywistości – 41.5 % dla Komorowskiego i 36.5 % dla Kaczyńskiego. Faktyczny dyferencjał to 5 pp. Błąd sondaży wynosi więc 13 pp. Z tego tylko 3 pp można zaakomodować w błędzie statystycznym. Z czego wynika, że błąd systematyczny to co najmniej 10 pp.

Związek z giełdą ?

Widzimy tu, powszechny na giełdzie, mechanizm samosprawdzającej się przepowiedni. Część ludzi, na jakiejś podstawie, zaczyna wierzyć, że tak zwane sondaże nie służą do informowania a do manipulowania.  Gdy dzwoni ktoś z sondażowni, nie chcą żyrować tego procederu i odkładają słuchawkę. Jest to (błędnie !) księgowane jako nie odebrany telefon. Ci, którzy chcą głosować na kandydata popieranego przez sondażownie oczywiście chętnie odpowiadają na pytania. Takie wyniki,  są już zaburzone i to w kierunku oczekiwanej społecznie manipulacji wynikami. Zwolennicy tezy o manipulacji dostają dodatkowy argument do ręki. W efekcie jeszcze więcej ludzi odkłada słuchawkę. Wyniki są więc jeszcze bardziej błędne – zmanipulowane. Balon pęka, gdy na pytania ankieterów zgadzają się odpowiadać jedynie przedstawiciele żelaznego elektoratu popieranej w sondażowni partii.


 

Tagi: wybory prezydenckie


2010-06-22 13:28
 Oceń wpis
   

Na fali globalnego optymizmu wig2usd wybił się ponad szyję formacji podwójnego dna (W). Przy okazji wybił się ponad linię trwającego od dwóch miesięcy trendu spadkowego.

Dzisiaj to wybicie okazało się fałszywe. Index powrócił poniżej linii szyi na poziomie 720-730 punktów. Przełamał też krótkoterminowy trend wzrostowy oraz powrócił do kanału spadkowego.

 

 

Taka formacja sugeruje testowanie dna, czyli poziomu 660 punktów. Tam rozstrzygnie się dalszy los. Następny w kolejce jest poziom 600 punktów. Szczyt kilku hoss z lat 90-tych. Jeżeli i ten poziom padnie to zrobi się niewesoło. Niewesoło będzie nie tylko w strefie finansowej ale też w strefie realnej, włącznie z możliwym kryzysem walutowym.

Tagi: giełda, inwestowanie


2010-06-18 16:43
 Oceń wpis
   

Warszawska giełda jest słaba. Słabość tą najbardziej widać patrząc ma index Wig20 kwotowany w dolarach. Na wykresie rocznym widzimy, że średnia 200-stu dniowa już dawno została przełamana z wielkim hukiem.

 

 

Krótkoterminowo sytuacja też wygląda niewesoło. Index nie uformował podwójnego dna a odbił się wyraźnie od linii szyi. Linia ta przy okazji wypadał na minimum z korekty w lutym. Taka formacja sugeruje dalsze spadki, a przynajmniej testowanie dna na poziomie 660 punktów.

 

 

Patrząc na rynek w złotówkach, Wig20 naruszył średnią 200-stu dniową a sWig80 konsoliduje się poniżej średniej. Jedynie mwig40 wygląda przyzwoicie.

 

 

 

 

Skąd ta słabość ?

Są dwie opcje. Pierwsza opcja, to że rynek spodziewa się spadku zysków spółek, co jest równoznaczne z oczekiwaniem recesji lub stagnacji. Druga opcja to, że rynek wymaga większych zysków przy tej samej cenie, czy mówiąc inaczej niższą cenę za te same zyski.

Podczas poprzedniej hossy, nie było dużych ofert prywatyzacyjnych odciągających kapitał z rynku, tym samym kapitału był nadmiar a akcji – niewiele. Obecnie sytuacja jest odwrotna. Duże oferty prywatyzacyjne są co kilka miesięcy. Nawet jeżeli obecne spółki utrzymają swoje zyski na tym samym poziomie, to potencjalni akcjonariusze mają większy wybór i mogą oczekiwać niższej ceny za przyszłe zyski przedsiębiorstw.




 

Tagi: giełda, inwestowanie


2010-06-16 19:35
 Oceń wpis
   

Sytuacja na rynkach zrobiła się całkiem optymistyczna. Jak już pisałem, rynek, czyli index S&P500,  jest w kluczowym punkcie i obecne wybicie górą może wyznaczyć kierunek na najbliższe kilka miesięcy a może i lata. Obecnie coraz mniej prawdopodobny staje się też scenariusz podwójnej recesji.

Patrząc krótkoterminowo,  index S&P500 wybił się ponad linię szyi formacji podwójnego dna:

 

 

Patrząc na świecach dziennych widzimy, że ta szyja wypadła "przypadkiem" na średniej 200-stu dniowej. Obecnie rynek jest ponad rosnącą średnią 200-stu dniową. Zwykle oznacza to wzrost i rozwój:

 

 

Wreszcie patrząc na rynek długoterminowo widzimy, że obroniona została średnia 200-stu miesięczna.

 

 

Interpretacja tego wykresu może być taka, że spadek S&P500 do poziomu 660 punktów był chwilową aberracją, przejawem paniki. Po przetestowaniu średniej 200-stu miesięcznej od góry może to owocować zdecydowanym ruchem w górę, w okolice 1200-1300 punktów.

 

 

Mniej optymistycznie wygląda sytuacją w Warszawie. Atak na linię szyi podwójnego dna skończył się długą czarną świecą. Jest to objaw słabości, pytanie czy jest to słabość krótkoterminowa, związana z dzisiejszą małą korektą czy jest w tym coś więcej.
 

Tagi: giełda, inwestowanie


2010-06-15 16:35
 Oceń wpis
   

Szpitale rządzą się takimi samymi zasadami rachunku ekonomicznego jak inne podmioty gospodarcze. Efektywne zarządzanie na poziomie szpitala jest niezwykle istotne zarówno z punktu widzenia pacjentów, jak i personelu medycznego. Niestety, podobnie jak w przypadku na przykład przedsiębiorstw państwowych, nadzór właścicielski sprawowany przez podmioty państwowe nie sprzyja efektywnemu zarządzaniu w służbie zdrowia. Prywatyzacja będzie służyła poprawie efektywności, a więc podniesieniu jakości usług oraz obniżeniu ich kosztu. Nie ma powodów, aby szpitale nie były normalnymi przedsiębiorstwami, nadzorowanymi przez właścicieli za pośrednictwem rad nadzorczych, które – w trosce o zapewnienie wysokiej rentowności – zatrudniałyby najlepszych, dostępnych menedżerów. Dzięki prywatyzacji w Polsce powstałaby grupa wysokiej jakości menedżerów służby zdrowia, którzy są bardzo potrzebni z punktu widzenia obsługi całego systemu.

 

źródło:

http://www.platforma.org/pl/program/

Podstawy programu politycznego Platformy obywatelskiej "Polska Obywatelska", prezentowanego podczas konferencji programowej  w dniach 26/27 maja 2007,

stona 68-69.

Koordynatorem prac programowych był Bronisław Komorowski.

Tagi: wybory prezydenckie


2010-06-12 10:09
 Oceń wpis
   

Bananowa ekonomia foto-voltaiczna była jednym z hitów poprzedniej hossy. Jedną ze spółek, które osiągały ogromne wyceny była niemiecka spółka Q-Cells. Na wstępie trzeba powiedzieć, o ile podstawy ekonomiczne tego biznesu są chwiejne, to spóła ta dysponuje i rozwija bardzo zaawansowane technologie półprzewodnikowe.

U szczytu hossy spółka była wyceniana na 100€ za akcję. U dna bessy, w lutym 2009 roku, spółka spadła do 10€, czyli straciła 90% wartości. Po krótkim odbiciu spółka, podobnie jak cały sektor, spadała dalej. Osiągając ostatnio cenę trochę powyżej 4€ za akcję.

 

 

W międzyczasie zaszły pozytywne zmiany fundamentalne. Spółka odpisała co miała odpisać, pozostawiła tylko te części działalności, które rokują przynoszenie zysków. W pierwszym kwartale spółka pokazała umiarkowane straty i spodziewa się zysku operacyjnego za cały rok. Wskaźnik cena / obrót zaczyna wyglądać rozsądnie, poniżej 0.5.

Przez ostatnie dni spółka pokazała krótkoterminową siłę wybijając się ponad średnią 20-sto dniową.  Oczywiście nie jest to pierwszy taki incydent, i nie można od razy powiedzieć, czy jest to początek średnioterminowego trendu wzrostowego.

 

 

Jeżeli ma być hossa, co zresztą nie jest pewne, to być może warto teraz zainteresować się spółkami, które w 2007 roku były tak przewartościowane, że potrzebowały dłużej by dojść do stanu niedowartościowania. Być może spółki z sektora foto-voltaiki należą do takich spółek.

Z drugiej strony spółka trochę przypomina mi Infineon, który był bardzo aktywny na runku pracy w 2000 roku, tak jak Q-Cellls w 2007-2008. Infineon podczas swojej pierwszej bessy stracił ponad 90% kapitalizacji, podobnie jak Q-Cells, ale dobrym zakupem był dopiero po drugiej bessie, w marcu 2009. Z dyskonetem 99% wobec swojej najwyższej ceny. Jeżeli historia ma się zrymować Q-Cells będzie dobrym zakupem dopiero po następnym kryzysie, w cenie poniżej 1€.

Tagi: giełda, inwestowanie


2010-06-12 09:27
 Oceń wpis
   

Gdy główny index giełdowy, S&P500, cały czas tkwi między młotem a kowadłem w Polsce nastąpiło przetasowanie w rządzącej koalicji. Kandydatura prof. Belki na prezesa NBP została poparta przez Platformę oraz Lewicę, przy sprzeciwie PSL i PiS.

Tym samym, koalicja Platformy z PSL trzeszczy w posadach, ale koalicja z Lewicą ma dla Platformy pozytywne strony. Po pierwsze Lewica ma dość mocne kadry wykształcone w administracji i prof. Belka jest tego najlepszym przykładem. Platforma, może im zapewnić najwyższe posady w Państwie i strukturach międzynarodowych. Po drugie Lewica ma mocny elektorat, większy niż PSL i więcej posłów w obecnym parlamencie. 

Dodajmy, że o ile w 2005 roku, większość wyborców Platformy nie zaakceptowałaby koalicji z Lewicą to teraz, strach przed powrotem Rywinlandu jest mniejszy niż strach przed powrotem Kaczyzmu.  W obecnej Lewicy pozostali ludzie, którzy w swoim czasie należeli do PZPR, gdyż w ten właśnie sposób robiło się wtedy kariery w administracji. Fundamentalnie niczym nie różnią się oni od obecnych euroentuzjastów.

Z drugiej strony, Platforma może obecnie wykreować PSL na tego złego, który przeszkadza i blokuje reformy. Platforma przecież nie zamrozi wzrostu emerytur na rok przed wyborami parlamentarnymi, a gdyby prezydentem został B. Komorowski, nie będzie już można "nie przedstawiać projektów ustaw, które i tak zawetowałby prezydent".  Platforma by prowadzić tą samą co zawsze narrację potrzebuje zaplutego karła reakcji, i obecnie tą rolę może odegrać właśnie PSL.

Tagi: giełda, inwestowanie


2010-06-07 14:12
 Oceń wpis
   

Analizując wykres indexu Wig20usd zauważyłem wiele luk, świadczących o silnych poziomach oporu/wsparcia. Jak się okazało, luki te związane są z początkami warszawskiej giełdy.

Na wykresie przedstawiłem całą historię giełdy kwotowaną w dolarach. Zniesienia harmoniczne, pomiędzy stanem euforii z 1994 roku i dna bessy z 1995 roku definiują wiele przełomowych punktów na następną dekadę.

 

 

Czy hossa 2003-2008, zaznaczona linią, była cykliczna, względem tego szerokiego trendu bocznego czy strukturalna ? Z jednej strony wybicie było tak mocne, że możemy mówić o strukturalnej poprawie. Z drugiej, spadek był na tyle silny, że sugeruje, że poprawa była chwilowa, jednorazowa.

Co dalej ?

Na rym wykresie naturalną rzeczą na jutro jest  testowanie od góry 50% zniesienia a przy okazji szczyty hoss z 1997 i 2000 roku, czyli poziomu 600 pnktów. Oznaczało by to spadek o 10%, który jakoś rozłoży się między waluty i giełdę.

Patrząc w najbliższe lata intuicja podpowiada pozostanie w górnym paśmie cienia wielkiej góry, między 600 a 900 punktów. Być może z próbą wybicia ponad tą granicę trendu bocznego. Mniej realistycznie wygląda scenariusz powrotu do strukturalnego wzrostu, czyli atak na 1400 punktów.

Tagi: giełda, inwestowanie


2010-06-05 20:50
 Oceń wpis
   

Najważniejszy index giełdowy, S&P500 znajduje się w kluczowym momencie, który może decydować losy gospodarki na miesiące i lata. W tej notce przedstawiam dwa wykresy z różnej perspektywy czasowej.

Patrząc na wykres w perspektywie roku, na świecach jednodniowych widzimy, że od 11 sesji index jest poniżej średniej 200-stu dniowej. Index konsoliduje się pomiędzy 1050 a 1100. Przełamanie średniej nie wywołało jeszcze zdecydowanej wyprzedaży. W tej perspektywie index wygląda prospadkowo.

 

 

Patrząc na index w perspektywie wieloletniej, na świecach miesięcznych widzimy inną historię. Index wzrósł ponad średnią 200-stu miesięczną i testuje ją teraz od góry. Jeżeli ją obroni, hasłem na najbliższe lata pozostanie "akcje zawsze rosną w długim terminie".

 

 

Jeżeli nastąpi spadek, to czekać nas może druga odsłona recesji, prawdopodobnie również w wydaniu deflacyjnym. Gospodarka sprowadzona zostanie do takiego poziomu, by jedynym kierunkiem był wzrost.

Tagi: giełda, inwestowanie
1 | 2 |