O mnie
 
Ideą tego blogu jest przedstawienie długoterminowych trendów i procesów na rynkach kapitałowym, towarowym i walutowym. Szczególny akcent jest położony na powiązania między tymi rynkami.




Najnowsze komentarze
 
2017-08-21 13:11
Monika1243 do wpisu:
Przeprowadzka
Szkoda, że się przeprowadziłeś z tego bloga, miał dobrą historię. To dzięki tobie zaczęłam[...]
 
2016-07-22 20:37
magowsicka do wpisu:
Co zrobi FED ?
ja uważam że super sposoby na dodawanie statystyk do wordpress opisany jest w tym poradniku[...]
 
2016-01-10 14:49
synonim nielogo do wpisu:
Pora na Świętego Mikołaja
jak tam zyski na opcjach call na S&P500 ze Strikem 2100 i 2200? Naprawdę trzeba być[...]


Kategorie Bloga
 
Ogólne
 
Ulubione
 




Wykres Tygodnia

wykresyGieldowe

2011-05-28 08:02
 Oceń wpis
   

Frank szwajcarski wybił się na najwyższe zamknięcie tygodniowe. Kurs zamknięcia tygodnia to 3.26 podczas gdy poprzedni rekord padł w marcu 2009 roku i wynosił 3.22 zł.

Kurs franka względem złotówki to złożenie trzech trendów. Długoterminowy trend to wzrost o 20% na dekadę. Za motyw tego trendu możemy przyjąć niską inflację w Szwajcarii. Jest ona orientacyjnie niższa o 2% rocznie – czyli właśnie o 20% na dekadę. Niska inflacja raz jest większą zaletą, raz mniejszą, dlatego w ramach tego trendu jest duże, 20% pole do manewru.

 

 

Trend średnioterminowy ukształtował się między latem 2009 roku a wiosną 2010 roku. Ten trend ma nachylenie około 13% rocznie. Motywem tego trendu może być to, że Szwajcaria dynamicznie się rozwija i ma prawie monopolistyczne firmy w strategicznych działach, np. farmaceutykach. Warto wspomnieć, że mimo rosnącego kursu, Szwajcaria cały czas jest eksporterem netto, co świadczy o wysokiej konkurencyjności największych firm. Powolne zwijanie carry-trade poprzez systematyczne spłacanie rat kredytów hipotecznych we frankach również sprzyja temu trendowi.

 

 

Trend średnioterminowy spotka się z trendem długoterminowym przy kursie franka w okolicy 3.60 i tam można spodziewać się przesilenia i zmiany średnioterminowego trendu na spadkowy.

Najwięcej emocji w mediach wzbudzają zjawiska krótkoterminowe. Frank cały czas jest paliwem carry-trade giełd europejskich. Panika lub wyprzedaż na giełdzie powoduje zamykanie tych pozycji a tym samym odkupowanie franków. W kursie widoczne jest to jako kilkudniowy wyskok. Na wykresie trendu średnioterminowego widzimy, że przy dnie kanału jest zwykle kilkutygodniowa konsolidacja, a górne ograniczenie kanału dotknięte jest tylko knotem.

Określenie trendu ważniejsze jest od prognozowania kursu. Moja, orientacyjna,  prognoza kursu to szybki wyskok, może nawet  do poziomu 3.40, a potem długa konsolidacja w okolicy 3.10-3.30. Jeszcze raz podkreślam – zakładam, że kurs pozostanie w ramach wyrysowanych linii.  

Czy możliwe jest średnioterminowe odwrócenie trendu teraz ?

Jest możliwe, ale jest mało prawdopodobne. W Szwajcarii rodzi się presja inflacyjna i zaczyna formować się bańka nieruchomościowa. Bank Centralny Szwajcarii bardzo chciałby już zacząć podwyższać stopy procentowe ale właśnie wzmacniający się frank pozwala utrzymać niskie stopy. Gdyby kurs franka zaczął spadać np. wobec euro, SNB natychmiast podniósł by stopy procentowy.
 

Tagi: giełda, inwestowanie


2011-05-21 09:23
 Oceń wpis
   

Biotechnologia jest zapomnianym sektorem, który być może budzi się z dziesięcioletniego snu.

Pierwszy wykres przedstawia index Nasdaq-biotechnologie przez ostatnie kilkanaście lat. Sektor rósł dynamicznie w latach 90-tych, razem z całym sektorem technologicznym. Po załamaniu w 2000 roku index przez dziesięć lat konsolidował się na niskim poziomie. Bessa 2008-2009 praktycznie sektora nie dotyczyła.

 

 

Patrząc na ostanie pięć lat widzimy, że sektor przespał hossę, ze szczytem w 2007 roku, ale też nie był szczególnie poszkodowany w bessie. Obecnie index jest sporo wyżej niż w 2007 roku.

 

 

Jedną z większych spółek w sektorze jest Amgen. Bardzo ciekawie wyglądają wyniki finansowe tej spółki. Wyniki są stabilne. Spółka ma dochody na poziomie 15 mld usd i zyski netto powyżej 4 mld usd. Rentowność to zdrowe 30%, zwrot z kapitału własnego to też zdrowe 20%. Co najważniejsze, nie mówimy to o jednorazowym wyskoku, tylko o stabilnych przez wiele lat wynikach. Warto zwrócić uwagę, że liczba akcji systematycznie spada o około 5% rocznie, co jest głównym motorem rosnącego zysku na akcję.

 

 

Skup własnych akcji jest generalnie drażliwym tematem. Może być objawem, że spółka nie widzi pola do rozwoju. Może być metodą na wypstrykanie się z gotówki. Dopóki akcje skupowane są po rozsądnej cenie, jest to dobra metoda, by zwrócić pieniądze akcjonariuszom.

 

 

Patrząc na wykres spółki nie widzimy całego dramatyzmu mega-hossy z 2007 roku u mega-kryzysu 2008-2009. Spółka chodzi własnymi drogami i być może wybija się z długiej konsolidacji.

Podsumowanie


Biotechnologia może być dobrym stabilizatorem portfela. Przy obecnej cenie można ją traktować jak obligację bezkuponową o rentowności 12% rocznie. Dodatkowo ten właśnie sektor może być motorem wzrostów w dalszej części obecnej hossy. Może być też przyszłością na następne, powiedzmy, dwadzieścia lat. Tak jak komputer osobisty stał się centrum rozwoju w latach 80-tych i 90-tych tak spersonalizowane farmaceutyki oparte o badaniach genetycznych mogą być centrum wzrostu w tej i następnej dekadzie.

Tagi: giełda, inwestowanie


2011-05-08 10:58
 Oceń wpis
   

W USA, naturalna kreacja pieniądza zaczyna powoli wracać do normy.  Wczesną jesienią 2008 roku pieniądz przestał krążyć, w efekcie mieliśmy załamanie gospodarki i eksplozję ceny dolara. Kwotowany w dolarach wig20usd spadł z 1100 do 350 punktów.

Pierwszy wykres przedstawia całkowity kredyt konsumpcyjny. Wynosi on obecnie 2300 mld usd, czyli 19% dochodów osobistych lub około 16% PKB. Kredyt konsumpcyjny ma dwie składowe. Pierwsza to kredyt nieobrotowy, głównie na zakup samochodu. Druga składowa, to kredyty obrotowy, na kartach kredytowych. Kredyt na kartach, to częściowo normalna metoda rozliczeniowa (otrzymuję pensję z opóźnieniem i płacę z opóźnieniem) ale też metoda na konsumpcję ponad miarę, bez formalności, za to z wysokimi odsetkami. Ta konsumpcja ponad miarę była  częścią problemu, prowadzącego do poprzedniego kryzysu.

 

 

Drugi wykres przedstawia akcję kredytową od szczytu – lata 2008 roku. Kredyt nieobrotowy, pod dwóch latach marazmu zaczął rosnąć  jesienią 2010 roku. Kredyt obrotowy, właśnie chyba powoli szuka dna, od kilku miesięcy spada już bardzo powoli. Podczas całej recesji, kredyt obrotowy został ograniczony o 180 mld usd.

 

 

Dla kompletu trzeci wykres: roczna zmiana kredytu. Jak widzimy, kredyt całkowity jest właśnie na tym samym poziomie co rok temu. Trend jest jednoznaczny, wszystkie linie wskazują w górę, i możemy się spodziewać, że wkrótce kredyt będzie rósł o, powiedzmy,  100 mld usd rocznie.

 

 

Wpływ wzrostu kredytu na dolara jest niejednoznaczny. Z jednej strony, naturalna kreacja pieniądza powoduje, że więcej dolarów jest w obiegu. Powoduje to spadek ceny dolara. Z drugiej strony, naturalna kreacja pieniądza, szczególnie w kontekście wzrostu zatrudnienia powoduje, że FED, nie ma powodów to zasilania rynku dodatkową płynnością.

Tagi: giełda, inwestowanie