O mnie
 
Ideą tego blogu jest przedstawienie długoterminowych trendów i procesów na rynkach kapitałowym, towarowym i walutowym. Szczególny akcent jest położony na powiązania między tymi rynkami.




Najnowsze komentarze
 
2017-08-21 13:11
Monika1243 do wpisu:
Przeprowadzka
Szkoda, że się przeprowadziłeś z tego bloga, miał dobrą historię. To dzięki tobie zaczęłam[...]
 
2016-07-22 20:37
magowsicka do wpisu:
Co zrobi FED ?
ja uważam że super sposoby na dodawanie statystyk do wordpress opisany jest w tym poradniku[...]
 
2016-01-10 14:49
synonim nielogo do wpisu:
Pora na Świętego Mikołaja
jak tam zyski na opcjach call na S&P500 ze Strikem 2100 i 2200? Naprawdę trzeba być[...]


Kategorie Bloga
 
Ogólne
 
Ulubione
 




Wykres Tygodnia

wykresyGieldowe

2013-07-26 20:21
 Oceń wpis
   

Dzisiaj, wakacyjnie, kilka luźnych obserwacji na intencję zniesienia progów oszczędnościowych, nowelizacji budżetu i wykastrowanie KNF-u.

Na jednym forum zauważyłem taki wpis: "nie na taką Platformę głosowałem". Ten wpis świadczy, niestety, o naiwności, autora. Powróćmy do programu Platformy z 2007 roku. Jej pierwszy faktyczny punkt brzmiał: "Radykalnie podniesiemy płace dla budżetówki, zwiększymy emerytury i renty". Ten punkt wydawał się być bardzo sprytny – budżetówka i emeryci byli przegranymi boomu 2005-2007, do tego waloryzacja emerytur uwzględniająca wzrost płac, a nie tylko inflację, była już przegłosowana. Można będzie sobie przypisać podwyżkę.

Ten punkt pokazuje jednoznacznie, że metodą rządów Platformy od samego początku miała być stymulacja fiskalna i kupowanie sobie poparcia różnych grup społecznych. Efekty takiej polityki są zawsze takie same – w czasach deflacji prowadzą do stagnacji (uniknięcia recesji), tak było w latach 2008-2009. Gdy presja deflacyjna mija, stymulacja fiskalna prowadzi do stagnacji, jak w latach 2010-2012. Gdy stymulacja fiskalna zwalnia, co zaczęło się w 2012 roku, rozpoczyna się recesja. Zupełnie niewesoło robi się, gdy pojawia się konieczność delewarowania.

By znowelizować budżet pojawiła się konieczność zawieszenia progów ostrożnościowych. Tu kilka refleksji. Po pierwsze progi ostrożnościowe mają ogromną wartość edukacji społeczeństwa. Ludzie w większości nie rozumieją abstrakcyjnych pojęć, takich jak dług, i w efekcie politycy grają rolę dobrych wujków. Dzięki ustawowym ograniczeniom zadłużenia, czas między rozdawnictwem dobrego wujka a podniesieniem podatków, które jest konsekwencją wzrostu wydatków, skraca się. Daje to nadzieję na edukację społeczeństwa, że wzrost wydatków oznacza wzrost podatków.

Po drugie, i najważniejsze, ustawowe progi wymuszają reformy, zanim stanie się za późno, i kraj zostanie doprowadzony do ściany. Kraj doprowadzony do ściany musi ciąć wydatki na oślep i sprzedawać co się da. Prowadzi to do dewastacji gospodarki, takie coś zresztą oglądamy teraz w Grecji. Zniesienie progów oznacza zwiększenie prawdopodobieństwo dojścia do ściany. Nie znaczy, że scenariusz Grecki się rozegra, ale ryzyko rośnie.

Po trzecie wreszcie styl zmiany ustawy razi. Fundamentem Państwa prawa jest to, że prawo nie działa wstecz oraz przejrzysty proces tworzenia prawa. Tutaj prawo zostaje zmienione, by naprawić ustawę budżetową powstałą jesienią zeszłego roku. Zauważmy, że ci, którzy wtedy mówili, że budżet jest oderwany od rzeczywistości, byli wydrwiwani.  Czyt wtedy mieliśmy niekompetencję rządu, czy też było to celowe zagranie ? Tryb zmiany ustawy, nazywanej, konstytucją finansów publicznych, w trzy dni, też razi i budzi skojarzenia z krajami autorytarnymi, by nie powiedzieć totalitarnymi.

Skojarzenia z krajami autorytarnymi budzi też wykastrowanie KNF-u. Trudno powiedzieć o co naprawdę chodzi. Czy chodzi jedynie o centralizację władzy, czy rząd faktycznie chce przycisnąć banki do gorszych standardów kredytowych by pobudzić gospodarkę ?

Ostatnia refleksja dotyczy nacjonalizacji OFE. W zasadzie pobocznego wątku, który jednak może mieć gigantyczne konsekwencje. Chodzi o retorykę rządu i słownictwo typu "kasyno", "papiery bezwartościowe". Oczywiście nikt nie pozbędzie się akcji i nie przeznaczy pieniędzy na rozrywki z powodu takiej retoryki, ale woda płynie i drąży skałę. Ludzie będą mniej ufali rynkowi kapitałowemu. Może się i tak zdarzyć, że słowa kasyno i papiery bezwartościowe zostanie przeniesione na Polskie obligacje skarbowe. Co wtedy ?














 

Tagi: giełda, inwestowanie


2013-07-13 08:58
 Oceń wpis
   

Teza, którą postawiłem dwa trzy tygodnie temu, że  "Nagła wyprzedaż dwa dni przed wiedźmami, to bardziej oczyszczenie atmosfery niż wyznaczenie kierunku." okazała się słuszna. Główny indeks wszedł na nowe rekordy.

 

 

Sytuacja USA powoli robi się nudna. Giełda systematycznie rośnie. Deficyt budżetowy systematycznie spada, w tym roku jest o połowę mniejszy niż przed rokiem i pojawiają się miesiące z nadwyżką budżetową.

 

 

Na rynku pracy widzimy stały wzrost zatrudnienia. Co więcej, ten wzrost ma cały czas duży potencjał, ze względu na przyrost populacji.

 

 

Koko-Euro-Spoko

W Polsce sytuacja jest bardziej dynamiczna. "Dramatyczna różnica między deficytem planowanym a rzeczywistym", powoduje, że krajowi kończy się zdolność kredytowa. Jedna z ogólnych zasad ekonomi mówi, że kraj który zdecydował prowadzić pro-cykliczną politykę fiskalną w dobrych latach, będzie musiał prowadzić pro-cykliczną politykę również w czasie recesji.

Tagi: giełda, inwestowanie