O mnie
 
Ideą tego blogu jest przedstawienie długoterminowych trendów i procesów na rynkach kapitałowym, towarowym i walutowym. Szczególny akcent jest położony na powiązania między tymi rynkami.




Najnowsze komentarze
 
2017-08-21 13:11
Monika1243 do wpisu:
Przeprowadzka
Szkoda, że się przeprowadziłeś z tego bloga, miał dobrą historię. To dzięki tobie zaczęłam[...]
 
2016-07-22 20:37
magowsicka do wpisu:
Co zrobi FED ?
ja uważam że super sposoby na dodawanie statystyk do wordpress opisany jest w tym poradniku[...]
 
2016-01-10 14:49
synonim nielogo do wpisu:
Pora na Świętego Mikołaja
jak tam zyski na opcjach call na S&P500 ze Strikem 2100 i 2200? Naprawdę trzeba być[...]


Kategorie Bloga
 
Ogólne
 
Ulubione
 




Wykres Tygodnia

wykresyGieldowe

2015-11-29 17:02
 Oceń wpis
   

Po wielu latach na portalu bblog.pl przyszła pora na przeprowadzkę.

Od dłuższego czasu mam poczucie zasiedzenia. Przez te siedem lat świat się zmienił, internet się zmienił, ale portal bblog stoi w miejscu albo nawet się cofa. Z dzisiejszej perspektywy wydaj się on trochę archaiczny.

Siedem lat, to też akurat jeden cykl gospodarczy. Swój blog zacząłem dwa tygodnie przed załamaniem w 2008 roku, przewidując spadki o nawet 30%, ale nie chcę tu sugerować, że obecnie jesteśmy w takim samym punkcie cyklu, bo nie jesteśmy.

Przez najbliższe dni i tygodnie zorientuję się w funkcjonowaniu systemu i wkrótce zaczną pojawiać się metyrotyczne wpisy. Zależy mi przy tym by pozostać przy formule blogu. To ma być dziennik, dla mnie samego, bym z perspektywy czasu wiedział, co w danym momencie uważałem. Nie zamierzam zamienić bloga w mini-serwis informacyjny. Nie zamierzam też robić raporcików po 17,50 zł. Nie będzie też epatowania czytelników emocjonalnemymi chwytami marketingowymi.

Nowy blog dostępny jest tutaj:

wykresygieldoweblog.wordpress.com/

Tagi: giełda, inwestowanie


2015-11-21 13:56
 Oceń wpis
   

Najbardziej prawdopodobnym scenariuszem na najbliższe miesiące są wzrosty. Przyjrzyjmy się indeksowi S&P500. Po sierpniowym załamaniu indeks wyrysował formację podwójnego dna. Po książkowym ruchu wzrostowym mieliśmy również książkowe przetestowanie knota ze środkowego szczytu formacji W (podwójnego dna). Indeks jest ponad ważnymi średnimi kroczącymi, które będą go pchały do góry.

W szerszej perspektywie sprzyja nam sezonowa cykliczność – rajd świętego Mikołaja a potem efekt stycznia. Co najważniejsze, rynek jest oczyszczony po sierpniowej wyprzedaży. Dane makroekonomiczne pokazują, że ta wyprzedaż oraz problemy w Chinach miały jedynie krótkoterminowe znaczenie. W USA gospodarka jest bardzo silna i  bazowym scenariuszem jest obecnie kilkumiesięczny trend wzrostowy.

 

 

Przed nami dwa ważne wydarzenia, które mogą ruszyć rynkiem – choć bardziej walutowym i towarowym niż akcji – comiesięczne dane z rynku pracy oraz decyzja FED o podwyżce stóp. Wpływ danych z rynku pracy na giełdę jest w obecnym punkcie cyklu niejednoznaczny. W recesji, i na początku wychodzenia z recesji, im lepsza sytuacja na rynku pracy, tym lepsza spłacalność kredytów i tym większy popyt na towary. Giełda rośnie. Im dłużej jednak jesteśmy w cyklu wzrostowym, tym bardziej dobre dane z rynku pracy oznaczają wyższe koszty siły roboczej jak i kapitału. Na dobre dane giełda może spadać, spodziewając się podwyżek stóp i podwyżek pensji.

Na intencję tego wzrostu kupiłem w poniedziałek rano opcje CALL serii lutowej na indeks S&P500 ze STRIKE 2100 oraz 2200. Tutaj kilka słów o zarządzaniu portfelem. Gdy w dniu rozliczenia opcji, w połowie lutego, indeks będzie poniżej wartości strike, wartość opcji będzie wynosiła 0. Można stracić wszystko, a prawdopodobieństwo takiego scenariusza szacuję, konserwatywnie, na 50%. Mamy więc do czynienia z bardzo agresywną pozycją. Takie pozycje zajmujemy tylko wtedy, gdy spodziewany zysk, jeżeli wypadki potoczą się po naszej myśli, jest co najmniej 3 razy większy niż potencjał straty.  W naszym przypadku ten docelowy poziom to ok. 2220, czyli poziom, który możemy sobie wyobrazić. Na koniec najważniejsze, takie spekulacje robimy angażując 1-2% całego portfela. Oczywiście mówię o 1-2% portfela w momencie zaangażowania. Gdy wartość pozycji rośnie, pod żadnym pozorem nie redukujemy zyskującej pozycji. Zamknięcie takiej pozycji to osobny, trudny temat. W przypadku opcji, które weszły w pieniądz, najlepszym zwykle rozwiązaniem jest trzymanie ich do rozliczenia.

Tagi: giełda, inwestowanie


2015-11-14 13:11
 Oceń wpis
   


Indeks Wig20 dolarowy doszedł do tego okrągłego celu. Kosztuje, prawie co do grosza, przysłowiowe pińcet. W ciągu roku indeks spadł o 30%. Można też powiedzieć, że mamy efekt Dudy, od połowy maja, indeks spadł z o prawie 30%.

Indeks rysuje siódmą czarną miesięczną świece. To takie trzy czarne kruki z turbo-doładawaniem. Można to tłumaczyć spodziewanym wzrostem stóp procentowych w USA, można to tłumaczyć dojściem do władzy PiS-u z ich niejasną polityką wobec kredytów walutowych. Można to tłumaczyć nadchodzącą wielkimi krokami pełną nacjonalizacją OFE. Trybunał Konstytucyjny wytoczył takie armaty, że nacjonalizacja OFE jest przesądzona. Można to też tłumaczyć nadciągającym hamulcem wydatków państwa po przekroczeniu progu zadłużenie. Można to tłumaczyć bolesnym odrywaniem ryjów przyspawanych do koryta.

Można, tylko nie warto. Jeżeli spojrzymy na cenę miedzi nałożoną na indeks Wig20USD widzimy pełną korelację. Brzytwa Okhama nie pozostawia miejsca na jakąkolwiek dalszą interpretację. Na indeksy giełdowe patrzę już prawie od dekady i taka zgodność indeksów zdarza się naprawdę bardzo, bardzo rzadko.

 

 

Pośrednio, cena miedzi zawiera wszystkie te elementy o których pisałem – tak wzrost stóp procentowych w USA jaki i komiczne rzeczy dziejące się w republikach bananowych, do których i Polska się zalicza.

 

Tagi: giełda, inwestowanie