O mnie
 
Ideą tego blogu jest przedstawienie długoterminowych trendów i procesów na rynkach kapitałowym, towarowym i walutowym. Szczególny akcent jest położony na powiązania między tymi rynkami.




Najnowsze komentarze
 
2017-08-21 13:11
Monika1243 do wpisu:
Przeprowadzka
Szkoda, że się przeprowadziłeś z tego bloga, miał dobrą historię. To dzięki tobie zaczęłam[...]
 
2016-07-22 20:37
magowsicka do wpisu:
Co zrobi FED ?
ja uważam że super sposoby na dodawanie statystyk do wordpress opisany jest w tym poradniku[...]
 
2016-01-10 14:49
synonim nielogo do wpisu:
Pora na Świętego Mikołaja
jak tam zyski na opcjach call na S&P500 ze Strikem 2100 i 2200? Naprawdę trzeba być[...]


Kategorie Bloga
 
Ogólne
 
Ulubione
 




Wykres Tygodnia

wykresyGieldowe

2015-09-27 10:09
 Oceń wpis
   

Szef VW został wykatapultowany, szef BMW zemdlał na scenie a szef SAP stracił w wypadku oko. To wszystko w dwa tygodnie. Z perspektywy giełdy najważniejszy jest skandal z podkręcanym dieslem VW.

Jak czytelnicy tego bloga wiedzą, mam dużo niemieckiej samochodówki, ale nie mam akcji VW. Z jednej strony nie lubię spółek, które mają dwóch dużych właścicieli, którzy dodatkowo walczą między sobą o władzę w spółce. Z drugiej strony, wyżyłowane silniki VW stanowią ryzyko dla kupujących, ale też i dla koncernu. VW pokrywał częściowo pogwarancyjne koszty naprawy uszkodzonych łańcuszków rozrządu.

Dla silników diesla, ten skandal może być tym, czym dla energetyki jądrowej była Fokushima. Nikt się nie będzie pytał o detale. Szczęśliwie dla VW, na ich największym rynku – w Chinach – nie sprzedają oni diesli. Otwartym tematem jest, kto zajmie lukę po VW w USA i w Europie i kto zajmie lukę po dieslach generalnie.

W tym wszystkim ciekawym wykresem jest wykres EURUSD. Kurs dolara zaczął rosnąć wiosną zeszłego roku razem z załamaniem cen ropy. Od marca kurs dolara się koryguje. Kurs doszedł do średniej 200-stu dniowej, którą bez powodzenia atakuje. Dodatkowo mamy mocną konsolidację – średnia 200-stu, stu i 50-cio dniowe zbiegają się w jednym punkcie.

 

 

Spadek EURUSD wiązać się będzie ze wzrostami na giełdzie w USA i w Niemczech. Dlaczego w USA ? Można odnieść wrażenie, że Euro jest paliwem carry-trade, euro jest tym, czym kiedyś był jen i frank a później dolar. W tym przypadku spadek euro będzie bardziej objawem rozkręcania się carry-trade niż przyczyną wzrostów w USA. Odwrotnie w przypadku DAX-a. Niemieckie spółki są nastawione na eksport i słabe euro oznacza niższe koszty – płace – w porównaniu do ceny sprzedanego towaru.

Kluczowy może okazać się piątek – dane z rynku pracy zwykle potrafią ruszyć rynkiem walutowym. Tutaj mała uwaga. Do tej pory kluczową wartością była liczba nowych miejsc pracy. Wszystko inne, nie miało znaczenia. Teraz być może trzeba zacząć przesuwać uwagę na objawy pojawiania się, bądź właśnie braku, presji płacowej. Przez wiele lat, tej presji nie było, ale powoli nadchodzi pora, by zaczęła się ona pojawiać – nie mówię tu jeszcze o objawach rynku pracownika, ale o delikatnych sygnałach wzrostu płac.

Tagi: giełda, inwestowanie


2015-09-13 13:40
 Oceń wpis
   

Wydarzeniem minionego tygodnia była prezentacja Apple. W zasadzie wszystko co Apple pokazało, było zgodne z przeciekami, a rynek zareagował umiarkowanie pozytywnie. O ile podczas prezentacji Apple spadało razem z całym rynkiem, pozostałe dwa dnie wyrysowało ładne zielone świece. Kurs jest powyżej średniej 20-stu dniowej.  Teraz kluczowe będzie jak wypadnie premiera nowych urządzeń – czy będzie wystarczający popyt i co ważniejsze, czy podaż sprosta popytowi.

 

 

W nadchodzącym tygodniu gwoździem programu będzie decyzja FED w sprawie pierwszej od 2006 roku podwyżki stóp procentowych. W zasadzie co zrobi FED ma umiarkowane znaczenie, ważniejsza jest reakcja rynku. Jeżeli FED nie podniesie na tym posiedzeniu, to na następnym, a przed dalszymi podwyżkami i tak będzie dobrych kilka miesięcy. To, co zrobi FED konkretnie teraz, ma bardziej znaczenie psychologiczne niż gospodarcze – dlatego właśnie piszę, że ważniejsza jest reakcja rynku.

Przez następne kilka miesięcy FED będzie jeszcze w komfortowej sytuacji: gospodarka rozwija się tworząc miejsca pracy a inflacja jest niska. Z tą niska inflacją może się jednak szybko skończyć. Jeżeli założymy, że cena ropy nie spadnie na 20 usd,  tylko będzie poruszać się w kanale 40-60 usd, to w październiku-listopadzie skończy się statystyczny efekt bazy wynikający z zeszłorocznego załamania cen ropy. Wtedy FED będzie trochę pod murem – przy niskim i spadającym bezrobociu nie reaguje na szybko rosnącą inflację. Dlatego właśnie, im wcześniej FED naciśnie trochę na hamulec, tym lepiej.

To naciśnięcie na hamulec nie zrobi kuku amerykańskiej gospodarce. Jak wielokrotnie pisałem, stopy procentowe nie przekładają się bezpośrednio na raty kredytów hipotecznych, a standardy udzielania nowych kredytów są bardzo wysokie. To naciśnięcie na hamulec może jednak zrobić kuku Chinom, Indiom i reszcie krajów egzotycznych. Jeżeli FED się czegoś boi, to właśnie zbyt głębokiego załamania w tych krajach.

 

Tagi: giełda, inwestowanie


2015-09-06 18:56
 Oceń wpis
   

Tak się niefortunnie złożyło, że mam teraz w pracy coś, co można nazwać nowym rozdaniem. Nie jest to przewrót pokoleniowy, ale wykuwamy architekturę systemu na następne, co najmniej, pięć lat. Z wielu pobocznych aspektów muszę się w ekspresowym tempie dokształcić – praca pochłania mnie na tyle, że nie mam głowy do giełdy.

Zamiast analizować całą giełdę kilka słów o Apple – największej spółce w moim portfelu. Jeszcze przed wakacjami chciałem napisać negatywny wpis na ten temat w myśl linii, że nie po drodze mi z ludźmi z Beatsami na uszach. Teraz jednak, po solidnym spadku, byłaby to musztarda po obiedzie.

Apple Music jest tak konkretnie spartaczony, że aż człowiek zaczyna się zastanawiać, czy nie przenieśli działu oprogramowania do Redmond :-). Spotify jest znacznie przyjemniejszy w użytkowaniu niż Apple Music. Mi, poza obsługą programu, zależy też bardzo na treści i kuratorach treści – odpowiednich playlistach. Ostatnio mam fazę na wczesną muzykę fusion-jazz. Można tam znaleźć perełki, między utworami, nazwijmy to, trudnymi do słuchania. Tutaj taka perełka z youtuba. Dlatego zadbane playlisty są bardzo ważne.

We wtorek Apple przedstawi nowe smartfony i oczekiwania są bardzo umiarkowane. Od wielu lat model S to tylko podkręcona wersja modelu sprzed roku. Pytanie, co Apple pokaże poza telefonami. Można spodziewać się wejścia pełną parą w rynek przystawek do telewizorów. Apple TV był nowoczesnym rozwiązanie kilka lat temu, ale nigdy nie rozwinął w pełni skrzydeł – jak zrobił to ostatnio Amazon Fire. Siłą Amazonu jest ogromna biblioteka treści i metoda sprzedaży, ukrywająca przed konsumentem faktyczne koszty. Być może pojawi się też iPad Pro. Mam nadzieję, że się nie pojawi. Siła iPada było odcięcie się od komputera jako narzędzie pracy i skupienie się na komputerze jako narzędzie konsumpcji mediów. Większy iPad to będzie coś, co nie nadaje się ani do pracy ani do zabawy / edukacji.

Ciekawie wygląda sytuacja techniczna. Na świecach miesięcznych mamy formację trzech czarnych kruków – formację serii rozczarowań. Kurs jest nad średnią 20-sto miesięczną. Pozytywem była długa biała świeca na wykresie dziennym (widoczna tu jako ręka młotka) czyli niskie otwarcie i kilkuprocentowy wzrost. Oznacza to wyczyszczenie stop-losów. Podlewarowane pozycje nie jadą z nami.

 

 

Tak więc czekamy na wtorek. Od tego co Apple pokaże, ważniejsza jest jednak reakcja rynku we wtorek i w środę. Na prawdziwą reakcję rynku trzeba często poczekać jeden dzień. Największym ryzykiem jest, że Apple zacznie na siłę oferować coś, co ma generować wzrost poświęcając zyski i to coś jest DNA Apple – perfekcyjnie dopracowane szczegóły.
 

Tagi: giełda, inwestowanie